Terminarz salonu, a za nim karta
Każda wizyta wisi na osobie, więc receptura koloru, ostatnie strzyżenie i to, ile zapłaciła, są na ekranie, zanim usiądzie. Przypomnienie może być budzikiem na pełnym ekranie, żeby nie zginęło w pełnym salonie, a zdjęcia przed i po zostają w jej karcie.
Najważniejsze dane
- Wizyta
- Powiązana z kartą klienta
- Sygnał
- Powiadomienie albo budzik na pełnym ekranie, 17 dźwięków
- Notatki
- Własne pola: receptura, alergia, upodobanie
- Zdjęcia
- Przed i po w karcie
- Kilka foteli
- Każdy na swoim telefonie, jeden wspólny terminarz
Karta, dzięki której klient czuje się znany
To, co robi różnicę, jest małe i konkretne: numer nasadki, marka farby, to, że nie lubi, gdy dotyka się jej karku, imię dziecka, które przychodzi z nią. To są własne pola i stoją na górze karty.
Także «nie przyszedł» jest informacją
Zaznaczanie, kto nie przyszedł, to nie uraza: przy trzecim razie wiesz, z kim warto potwierdzić dzień wcześniej. A potwierdzenie to przycisk, który wiadomość pisze już sam.
Gdy pracuje dwoje albo troje
Przestrzeń zespołu dzieli jeden terminarz, a każdy nosi go na swoim telefonie. Szef widzi całość i to, kto ile utargował.
Często zadawane pytania
Czy mogę mieć terminarz na każdy fotel?
W przestrzeni zespołu każdy pracuje ze swojego telefonu na tej samej wspólnej bazie.
Czy budzik przebije się w gwarnym salonie?
Budzik na pełnym ekranie służy właśnie do tego, a do wyboru jest 17 dźwięków.
Czy zapiszę recepturę koloru?
Tak, jako własne pole w karcie, obok zdjęć.
Czy klienci mogą zapisywać się sami?
Nie. Terminarz prowadzisz ty; nie ma zapisów przez internet.
Aktualizacja: 2026-07-30EnglishTürkçeEnglishEnglishEnglishEnglishEnglishEnglishEnglishEnglishEnglishEnglishEnglishEnglish